2 miesiące w 58 zdjęciach

Widok od środka

Jasnikia przy rio muerto. Widok od środka

Dopiero gdy człek wyrwie się ze swojej jednej rzeczywistości w drugą, potrafi spojrzeć innym okiem na rzeczy oczywiste. Przyjechawszy na Święta do Polski, przeglądam aparat fotograficzny i zadaję sobie pytanie – jakim cudem mi się wydawało, że ja nie mam o czym pisać? Jak to dobrze, że cykam ciągle fotki całego mego otoczenia, gdyby nie to, nie zdałabym sobie sprawy z tego, że przecież tyle się działo, stało.

Wybrałam ich parę, i jedna z drugą często nie ma przyczynowo – skutkowo wiele wspólnego. Do oglądania jako ścieżka dźwiękowa proponuję duet Świętej Świeżo Pamięci Cesarii Evory z Zielonego Przylądka oraz lokalnego, kanaryjskiego hmmm… barda? Poety śpiewanego? Pedro Guerra, nietykalna świętość i ikona dumy kanaryjczyka (więcej…)

A pod moją nieobecność…

Widok na zachodnią część wyspy

Widok na zachodnią część wyspy

Odpoczywam sobie od ciężkiego życia na La Palmie – czyli jestem na urlopie – ale nawet gdy wyspa pozostaje bez mojej opieki, okazuje się, że jakiś mój hologram dalej tam jest; tak przynajmniej wynika z maila od Krystyny, która dowiedziała się o istnieniu La Palmy właśnie stąd:

Minęło juz sporo czasu, a My wciąż myślami wracamy do tych pięknych chwil, które spędzilismy na La Palmie. Chociaż nie udało nam się spotkać, to towarzyszyłaś nam […] Wciąż nie mogę uwierzyć, że są na świecie takie miejsca, o których wie się tak mało. Gdybym miała powiedzieć, co mnie zauroczyło najbardziej, to niestety nie potrafiłabym tego zrobić, gdyż wszystko jest cudne, choć wiele bardzo różni się od siebie. Żeby nie zawracać Ci głowy, chcę powiedzieć – dziekuję. Dziekuję za to, że byłaś z nami przed wyjazdem […] Gdyby ktoś mi dzisiaj powiedział, że mogę tam wrócić, to nie zastanawiałabym się ani chwili.

W sequelach korespondencji miło łechcze ego me dowiedzieć się, iż: (więcej…)