Duma Palmeryjczyków

Guanczowie
Guanczowie (Benahoaryci)

Mówiąc wprost, Palmeryjczycy, podobnie jak Kanaryjczycy ogółem, są nieco pierdyknięci na punkcie samych siebie. Rozpoczęcie zdania, które przewija się przy każdym zgrupowaniu ludzi, nadto często zaczyna się mantrą „A bo tutaj na La Palmie”, „A bo tu na Wyspach Kanaryjskich”, „U nas na La Palmie”…  Kanaryjczycy nie uważają się za Hiszpanów – i słusznie. Zawsze powtarzam, że Kanary to politycznie Europa, geograficznie Afryka, a mentalnie Ameryka Południowa.

Tak czy owak, z Hiszpanami niewiele mają wspólnego; ani nie mieszkają w choć odrobinę podobnym do Iberyjskiego świecie, i zajmują ich zupełnie inne rzeczy i zmartwienia, a i sposób bycia i charakter mają inny.

Gdy wejdziesz do typowego palmeryjskiego domu, na ścianie zobaczysz widoczki z La Palmy, na półce z książkami – kuchnia kanaryjska, lecznicze zioła La Palmy, legendy palmeryjskie, album fotografii La Palmy… gdzieś na piedestale będzie figurka karła Enano, w lodówce będzie wino i ser z La Palmy – bo z Hiszpanii to „gorsze”… Zdecydowana większość mieszkańców posiada tradycyjny strój folkowy na własną miarę. W gazetach nie czyta się o niczym co się dzieje na świecie, za to dowiesz się na pierwszej stronie, że na Teneryfie otwarto nową linię autobusową. To fajne, ale nigdy nie widziałam takiej obsesji na punkcie samych siebie w innym miejscu. Bo jedna rzecz to duma – bardzo dobra rzecz. Ale gdy duma idzie w parze z zupełnym brakiem zainteresowania resztą świata, może trochę drażnić. Ale coś za coś – Kanaryjczycy, a już szczególnie mieszkańcy mniejszych wysp, mało interesują się tym, co się dzieje w Europie, już prędzej zaciekawi ich jakaś wiadomość z Wenezueli – ale dzięki temu nie zaprzątają sobie głowy sprawami, na które i tak nie mają wpływu. Taka trochę wesoła ignorancja :)

Miałam kiedyś potyczkę z kolegą – wyjątkowy okaz narcyzmu kanaryjskiego – na ten temat. Poczuł się przez chwilę głęboko dotknięty faktem, iż użyłam terminu „onanizm kanaryjski”. Na szczęście się nie obraził na amen  ;)

Przedstawił mi też w ripoście nieco inny punkt widzenia. Przed konkwistą Hiszpanów Wyspy zamieszkiwali Guanczowie, na La Palmie konkretniej zwani Benahoarytami. Przyjechali więc ci Hiszpanie no i co – guanczowie się bronili kamieniami, a najeźdcy ogniem i mieczem. Większość zginęła, królów sporo też (i to, w przypadku La Palmy, dopiero zdradą i podstępem udało się obalić ostatniego króla, bo bronią Hiszpanie nie umieli), a ładne i ważne w hierarchii dziewczyny wydane zostały za mąż i zhispanizowane.

Gdzieś tam, i to nie tak odlegle historycznie, w kanaryjczykach płynie guanczowska krew, jednak przez stulecia hispanizowana, najpierw siłą, a później inercją. Kanaryjczycy jednak zawsze czuli się i byli inni. Gdy w latach 80 Wyspy stały się Autonomią, według mojego kolegi, ludziom trochę na tym punkcie odwaliło, duma ich rozparła – wreszcie ludzie przyznali, że jesteśmy inni.

Tazacorte
Tazacorte

Duma i tendencja autonomistyczna niektórych rozparła do tego stopnia, że grupa plantatorów bananów w małym miasteczku Tazacorte w czasach panowania Franco, jako protest przeciw doktrynie, uznała, że od dziś będzie Niezależną Republiką Komunistyczną Tazacorte. Państwo Tazacorte istniało tydzień, aż dotarła delegacja Franco, która krwawie poradziła sobie z niesubordynacją.

Pytanie za 10 punktów, my, Polacy, mamy pewne podobieństwa z historią powyższą. Dlaczego, wchodząc do polskiego domu, nie ma na ścianach widoków z Łeby i Morskiego Oka, na kredensach figurek z tancerkami Zespołu Pieśni i Tańca Łowicz, a w kącie małej kapliczki z oscypkiem?

Podobne wpisy

  • Pseudopsychosocjologia, czyli jak nie zwariować na małej wyspie Wymiary La Palmy to w linii prostej ok. 45km x 30km. Dla palmeryjczyków to ich cały świat, z wyraźnymi, przekraczalnymi jedynie samolotem lub promem granicami. Znam ludzi z północy, którzy […]
  • Rąbek mojej duszy. Hau, hau. Tym razem będzie bardzo osobiście, uchwylę wam rąbka swojej duszy. Będzie w jakiś sposób o mnie, ale głównie o moim kompanie. Niestrudzony upór w pogoni za tym, co kocha najbardziej, […]
  • Zapach La Palmy i wieści przewodnikowe Jednym z zapachów, który najbardziej kojarzy mi się z wyspą, jest zapach skalistych terenów porośniętych rośliną tabaiba. Od kilku dni zastanawiałam się, jak Wam opisać słowami ten zapach, […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.