Słońce, spadaj …
45 stopni, calima taka, że widok przypomina śląski smog z początku lat 90, podczas gdy wszyscy już myśleli, że lata tego roku nie będzie. “Cóż bym oddał za to, by być teraz w saunie, lub siedzieć przy kominku, albo gotować w kuchni z piecem na drewno, albo pracować w szklarni, albo wyjść porobić footing, albo zjeść sobie gorące zupsko warzywne i zapić je szklanką ciepłego mleka z gofio…” – w delirium ciepła napisał mój znajomy na fejsie.
Co można zrobić w tak pięknych okolicznościach przyrody? Najlepiej uwiązać swojego psa na patio z miską wrzącej wody. Niech zdycha… ech…
P.S. Zainterweniowałam, pies uratowany …
0 komentarzy