Od użerającego się z moją lapalmanią

Magic

(Poniższy tekst przygotował mój luby).

Jadąc na La Palmę po raz pierwszy miałem przewagę w postaci mnóstwa opowieści mojej ukochanej z pięciu lat pobytu na wyspie. Doskonale znajome czytelnikom tego bloga szumy, zlepy i ciągi spod znaku “a na La Palmie” towarzyszyły mi w każdej narracji, niezależnie od okoliczności, bawiąc/ucząc/nudząc¹ – La Palma była w moim życiu tak mocno obecna, że nie sposób było w końcu nie odwiedzić tego miejsca.

 

 

Panorama wybrzeża (kliknij by powiększyć)

Panorama wybrzeża (kliknij by powiększyć)

Prawdę mówiąc byłem dość sceptycznie nastawiony do jej opowieści – jak każdej, która jest przekazem wrażeń, emocji i spostrzeżeń – tak bardzo subiektywnych, tak bardzo uwarunkowanych wieloma zmiennymi – tak bardzo innych od moich własnych. Pragnienie doświadczenia wyspy własnymi zmysłami, weryfikacji opowieści i wejścia na podobną częstotliwość emocji było dość silne, dlatego z radością powitałem chwilę, w której plan wyprawy wszedł w fazę realizacji. (więcej…)

La Palma – grudniowa kontrola jakości

Słońcem łechtane lico

Ostatni raz stopa moja dotknęła cudownej ziemi La Palmy dwa lata temu. Druga zresztą też. Co na pewno zmieniło się od tamtego czasu to łatwość dostępu – dwa lata temu były to linie Norwegian, załapałam się na „bardzo dobry i tani deal” – dziś jest to latający z Londynu EasyJet, gdzie ceny ówczesnego dealu to dzisiejsza normalka.

Wyjazd zapoczątkowały utrzymane w pięknym balansie niespodzianki. Najpierw siadam ja sobie w samolocie, po prawej mam puste miejsce i rzeczę sobie wewnętrznie do swych własnych zwojów: „o, jak fajnie, może nikogo nie będę miała po prawej, będę się mogła położyć na te cztery godziny”. Po paru minutach zastygam z mięśniami twarzy ułożonymi w encyklopedyczną definicję konsternacji, bo dostrzegam wchodzącego do samolotu mojego brata. To nie był zbieg okoliczności. To była misternie przygotowana niespodzianka dla mnie! (zamiast czterogodzinnej ciszy były czterogodzinne śmiechy, bardzo przepraszam pasażerów w okolicach naszych siedzeń, nie zaznaliście przez nas spokoju).

(więcej…)