Standardowy rozmiar porcji

Standardowy rozmiar porcji

Smażony banan z batatami w kokosie i kluseczki w sosie ze świeżych kasztanów? Brzmi jak menu weselne George’a Clooneya w najdroższej restauracji pól Elizejskich, tymczasem takie coś powstać mogło tylko w wyniku algorytmu: Polka otwiera restaurację na La Palmie.

La Vitamina, bo tak zowie się restauracja w sercu największego miasta La Palmy, Los Llanos, to centrum najdziwniejszych potraw świata.

Sabina z kotem.

Sabina z kotem.

Sabina wnosi na talerze, poza ogromnymi – niedosłownie – pokładami serca, charakterystyczne polskie umiejętności (bo na kanarach nikt nie wie, co to jest kluska) a do tego zatrudnia kubańskiego kucharza imieniem Amaury, który na owe talerze wnosi dość duże ilości rodzynek. Okazują się pasować do bardzo zaskakujących rodzajów kasz, ryżów czy innych dziwnych korzeni. A gdy temu wszystkiemu przyświeca aura zdrowego odżywiania i miła domowa atmosfera, nic dziwnego, że miejsce przyciąga zarówno localsów jak i turystów, o czym świadczą przychylne opinie na TripAdvisorze. 

 

La Vitamina

La Vitamina

La Vitamina to miejsce szczwane. Bo turystów przyciąga uderzającą egzotycznością potraw i zawsze wywieszonym menu po niemiecku; bo innym restauracjom jakoś do głowy nie przychodzi, że turysta chciałby też po prostu spróbować  owocu prawdziwej, świeżej papai, mango czy koktajlu z guarany, więc w swoich kartach takich rzeczy nie oferują. A Kanaryjczyków przyciąga tym, że to naprawdę jedno z nielicznych miejsc, gdzie można raczyć się czymś bardzo innym, niż tradycyjne kanaryjskie papas arrugadas con mojo z chlebem – które, o ile bardzo smaczne, to nawet największemu narodowcowi mogą się czasem znudzić.

I tak oto można skosztować sałatki z awokado, orzechów włoskich, endywii, pomidora, kabaczka, chayoty (fak, jak to jest po polsku?), dyni, kozich serów i łososia, do tego dorodna tilapia w sosie śmietanowo-kasztanowym, aromatyczny kuskus z ciecierzycą i buraki z rodzynkami, potem czekolada z czili lub bananowa, na deser domowe, osobiście przez Vitaminę szykowane tiramisu (naprawdę polecam) –  a na koniec wieczornej uczty, jak kanaryjski zwyczaj nakazuje, dobić żołądek espresso.

Montaditos, czyli mikrokanapeczki

Montaditos, czyli mikrokanapeczki

A dania są dopracowane nie tylko smakowo, ale i naukowo, bo np. sok buraczano-marchewkowy  ma zawsze trochę oleju, gdyż umożliwia on wchłanianie składników pokarmowych do organizmu.

I nie wierzcie menu. Menu kłamie i ukrywa prawdę. Bo menu to tylko kawałek tego, co naprawdę jest w ofercie. Codziennie Vitamina szykuje coś innego, zatem z serca polecam zamawianie tego „czegoś fajnego co jest dziś”.

Sabina sprowadziła się na La Palmę bardzo dawno temu i jest przodowniczką pracy i palmeryjską weteranką. Spełniła swoje marzenie otwierając restaurację, w której może wrzucać kwiatki do sałatek. I na pewno będzie miała dla każdego z Was, odwiedzacze wyspy, sporo uśmiechu i doradzi, co na wyspie można zobaczyć, ale – uwaga! W porach śniadaniowo-lunchowych jest tyle klientów i jest tak zajęta, że ledwo wychyla nos z kuchni, wtedy lepiej nie przeszkadzać, bo ugryzie 🙂

Amaury

Amaury

Amaury pochodzi z Kuby i prywatnie jest wybitnym tancerzem salsy, więc gdy jedną połowę życia spędza na uśmiechaniu się do klientów w La Vitaminie, drugie pół spędza na uśmiechaniu się do tancerek i machaniu tyłeczkiem. Posiada mały uroczy domek z drewnianym dachem, stado kur odżywiających się najzdrowszymi resztkami jedzenia na świecie, oczko wodne z żółwiami, basen, fajną brykę, super żonę i synka z wierną kopią jego własnego nosa na twarzy.

Prywatnie Sabina jest moją psiapsiółą i niejedną noc spędziłam na wspólnym szorowaniu garów przy akompaniamencie plotek o facetach i rozkmin na temat sensu życia. Jest kochana, lubi czytać i uwielbia robić coś z niczego. Jeśli przylatujecie na wyspę i chcecie zrobić dobry uczynek, odwiedzcie La Vitaminę i zostawcie tam polską książkę, którą przywieźliście ze sobą na wakacje. To miejsce to taka nasza polska biblioteka, więc książka przejdzie przez wszystkie polsko-kanaryjskie rodziny na La Palmie, a wam zwolni się miejsce w bagażu na opakowanie kawy El Caracol albo na słoiczek z mojo.

La Vitamina (tu Lavitaminovy Facebook) znajduje się w centrum Los Llanos przy ulicy Calle Real 29. Otwarte od rana do ok. 20.00. Większe grupy lepiej umawiać wcześniej telefonicznie, tel. 922 463 149.


3 Komentarze

miszak · 6 czerwca 2013 o 12:14

Szkoda, że nie wywieszają menu po polsku 😉

Tyle przysmaków a ja AI mam ……

Ile w takiej knajpie kosztuje obiadek?

Wojtek & Marek z rodzinami · 19 lipca 2013 o 12:28

Byliśmy ! Menu po polsku. Jedzenie rewelacyjne ! Przesympatyczna atmosfera. Gorąco polecamy !

ewajones · 4 listopada 2013 o 11:50

gratuluje pomyslu !Zamierzamy z mezem przeprowadzic sie na wyspe i tam wlasnie otworzyc cos w tym rodzaju jestem zachwycona i dalszych sukcesow zycze z calego serca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *