Gofio

Gofio i tradycyjny kamień do mielenia
Gofio i tradycyjny kamień do mielenia

Jako Polacy wielbią wyroby czekoladopodobne, oranżadę w proszku czy pumpernikiel, tako kanaryjczycy mają swoje gofio. A zajadają się nim od stuleci, przez wiele generacji było to jedzenie dla biednych i ratowało życie podczas głodu, który Wyspy Kanaryjskie od czasów konkwisty nawiedzał periodycznie. Dziś na Kanarach gofio, mąkę przygotowaną z prażonych zbóż, wcina się nadal, acz reputacja owej substancji ewoluowała by ostatecznie wylądować na piedestałach gastronomicznych.  A nie jest to coś, co znajdzie z łatwością turysta bez uprzedniej edukacji rozeznaniowej w lokalnej kulturze.

Pierwszy raz zetknęłam się z gofio na Teneryfie, gdzie podczas fiest rozdawano przechodniom małe, ciężkie brązowe kulki zawinięte w folię aluminiową. Taka kulka (la pella) jak ugnieciony chleb, a w środku czasem migdały, czasem czosnek. Było to mało atrakcyjne, niezrozumiałe i wolałam wziąć sobie od rozdawaczy jedzenia jajko. Smakuje toto jak… no, trochę jak dmuchany ryż.

W rozmowach z kanaryjczykami spróbuj napomknąć, że nie smakuje ci gofio, a zrobią wtedy na zawołanie taki wyraz twarzy, który łączy w sobie „jak można!!!” z „ach, ci Europejczycy” i „mniam mniam, mmmm”.  Chociaż wyraz twarzy ten jest i tak dużo mniej inwazyjny niż „Jak to, nigdy nie jadłaś chleba z tabliczką czekolady?!?”… (serio).

Gofio
Gofio

Kanaryjscy emigranci wywieźli gofio do Ameryki Południowej, dzięki czemu dziś prażona mąka stanowi część typowej kuchni Wenezueli, Urugwaju i Brazylii. Karierę gofio rozpoczęło jako prażony jęczmień, a dzisiaj wytwarza się je też z prażonej pszenicy, kukurydzy, bobu i żyta. Dawniej mielenie ziaren odbywało się ręcznie, w specjalnych, okrągłych kamienio-prasach (a już samo wykonanie takiego kamula bez narzędzi – szacun!), w niektórych wyjątkowych miejscach zachowały się jeszcze stare młyny wodne. Gofio nie ma konserwantów, jest bombą węglowodanową a jakość smaku zależy bardzo od prędkości mielenia – im wolniej, tym smaczniejsze. W 1994 gofio dostało od UE wysoko cenione Świadectwo Pochodzenia.

Gofio jest bardzo odżywcze i karmi się nim kanaryjskie dzieci niczym brojlery. Dzieciaki jedzą toto rozmemłane z mlekiem, towarzyszy kanaryjczykom od dzieciństwa w śniadaniach i przekąskach. Nie poleca się jednak konsumpcji gofio na kolację – jest dość ciężkostrawne.

Jak to się je?

Na milion sposobów, na słodko i na słono, a co jeden to dziwiniejszy.

Jedną ze znanych kanaryjskich potraw jest Sancocho, potrawa-upamiętnienie momentu zbioru ziemniaków. Sancocho to gotowane ziemniaki z rybą cherne (z dedykacją dla nadgorliwie ciekawskich – Polyprion americanus) i rozmemłanym w wodzie z gofio z solą i oliwą.

Takie rozmemłane gofiowe coś, niezależnie od składu, nazywa się la pella. Nie mylić z paellą.

Puchero canario to masa z gotowanych warzyw z gofio, z odrobiną oliwy z oliwek, podawana z sałatką.  La pella ze smażonym bananem smakuje całkiem konkretnie. W barach można też dostać zupę rybną z zielonym mojo, a jako przystawka cebula w wodzie z octem i gofio.

Bardzo niezdrowe i wprost proporcjonalnie ciekawe smakowo są chicharrones, czyli kawałki słoniny panierowane w gofio, z nutką oregano i cytryny.

Z gofio robi się też desery, musy, chleby, zupy, lody…

I wiecie co, musiało minąć sporo czasu, nie wiem, czy to jakoś metodą Goebbelsa, czy co, ale … uwielbiam gofio! Mogłabym co rano z rodzynkami i miodem i bananem i migdałami i, i, i….

Mus z gofio
Mus z gofio

Wypasiony mus z gofio (8 porcji)

500ml śmietany do ubijania (musi być zimna)
3-4 łyżeczki gofio
4 łyżeczki cukru
3 białka jajka
1 łyżeczka cynamonu
40 gramów pokawałkowanych drobno migdałów
Skórka starta z połowy cytryny
Troszkę anyżu
2 łyżeczki mąki migdałowej

Ubić śmietanę z cukrem aż – no – będzie ubita. W tym momencie dosypać gofio, wiórki z cytryny, cynamon, anyż i ubijać jeszcze chwilkę, aż będzie jednorodne. W drugim naczyniu ubić białka na pianę, wlać ową pianę do ubitej śmietany, dodać zmielone migdały, mąkę migdałową i wymieszać razem łyżką. Nakładać w miseczkach albo szklankach i wcinać łyżeczką. Tadaaaam!

 

Podobne wpisy

  • La Vitamina. Czyli pierogi w sosie papajowo-kuskusowym Smażony banan z batatami w kokosie i kluseczki w sosie ze świeżych kasztanów? Brzmi jak menu weselne George’a Clooneya w najdroższej restauracji pól Elizejskich, tymczasem takie coś […]
  • Przepis: papas arrugadas Hej kochani, jedna z fanek zażyczyła sobie przepis na marszczone ziemniaczki papas arrugadas. Ponieważ przepis jest prosty, chętnie zaserwuję :) Kto na Kanarach był, zapewne […]
  • Jak zrobić barraquito? Prywatnie-pracowo, zajmuję się tworzeniem videło i różnych rzeczy, które się ruszają po ekranie. I czasem, coby nie zwariować, robi się dla zdrowia rzeczy niepracowe. Na kawowy początek […]

5 thoughts on “Gofio

  1. Hej, wiesz może czy jest w Polsce szansa na kupienie Gofio. Przywieźliśmy ze sobą 2 kilo, ale zostało wciągnięte nosem ;) Z przesyłka z Wysp wychodzi bardzo drogo.
    Janka

  2. szukam przepisu na lody gofio. jadłam je pasjami na Teneryfie. Przywiozłam kilo tej mąki i chciałabym zrobić w domu te przepyszne lody. Czy ktoś ma przepis?

    1. Przy najbliższej wizycie w La Vitaminie można zapytać się sabinki, nie wiem, czy z gofio, ale wiem, że różne dziwne lody sama robi :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.