Transvulcania

Transvulcania

Jeszcze tylko parę dni do ultramaratonu Transvulcania! I to z Polskim udziałem Kasi Zając. Jest sobie taki konkurs tylko dla najtwardszych: 8500 zakumulowanych metrów wchodzenia pod górę na czas, wulkanicznymi ścieżkami, w gorącu i suchocie… Zeszłoroczny wbijający w podłogę rekord to 7,5 godziny(!!!). Tylko spójrzcie na mapę na stronie, a kto był na wyspie i widział, co to znaczy chodzić po palmeryjskich górach, i kto osobiście dostał zadyszki wychodząc do sklepu na róg po papierosy, zrozumie 🙂 Większość ludzi odpada w drodze… niniejszym trzymam kciuki za tegorocznych ludzi-maszyn. W światku to duży i znany event, ale po tegorocznym plakacie i webie widać cięcia budżetowe :]

Kasia Zając

Podczas zawodów na profil FB Kasi będą automatycznie przesyłane międzyczasy z systemu pomiaru czasu – trzymam kciuki 🙂

Trasa, widzę, troszkę inna niż zwykle; z zera metrów n.p.m z Fuencaliente, szczytami przez Mazo, Breña Alta, Puntallanę do Barlovento i wokół Caldery; wyścig kończy się w Los Llanos.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *