Boże Narodzenie po kanaryjsku

Nasiona palm
Nasiona palmy, częstujcie się

Szopki swego czasu były małymi dziełami sztuki w każdym domu. To bardziej czasochłonna robota niż udekorowanie drzewka. Z lasu zbierało się korę, igły, porosty, paprotki i inne materiały by stworzyć małe góry, pola, drzewka i figurki. Dziś w domach zastąpiły je plastikowe choinki od chińczyka, ale nadal każde miasteczko przygotować musi na placyku swoją szopkę.

Szopki filtrowane są przez kanaryjskie okulary: W szopce takiej w tle widać wulkany, trzech króli spaceruje wśród bananów, Jezus rodzi się nie w szopie a w typowym kanaryjskim domku, brakuje mi w nich tylko ciemnowłosych kobiet w bikini smarujących się olejkiem do opalania.

Bardzo świątecznie
Bardzo świątecznie. Profanacja? ;)

Szopki sięgają historią wieku XIV we Włoszech, gdzie przygotowywały je niektóre kościoły. Pod wpływem ekspansji katolicyzmu na przestrzeni XVII – XVIII wieku dotarły do Hiszpanii, i co za tym idzie, na Wyspy Kanaryjskie.

Istnieje świąteczna mania dekorowania domów wiszącymi z okna szmacianymi świętymi mikołajami.  Na Facebooku jest nawet grupa oficjalnie nienawidząca tego zwyczaju, w chwili pisania ma ona 50.440 fanów ;)

Na placu
Szopka ustawiona na placu El Paso

Kolędy hiszpańskie – sorry – są po prostu okropne i brzmią jakby śpiewały je Fasolki. Unikam chodzenia do supermarketów przed świętami, bo torturują klientów tą muzyką zacięcie. A treści kolęd też do ciekawych nie należą, pierwsza, której się nauczyłam dawno temu, opowiada o rybach które piją w rzece (???).

Zwyczajów jakichś konkretnych na święta, porównywalnych do 12 potraw i opłatka, raczej nie ma. Ludzie spotykają się rodzinami i najczęściej idą coś zjeść do knajpy (współczuję pracownikom gastronomii). Jeśli szykuje się coś w domu, jest prawdopodobne, że na stole pojawi się do spożycia królik i wino.

Lotería Navidad 2010
Los loterii świątecznej

Są dużo ciekawsze rzeczy do robienia niż kultywowanie tradycji świątecznych – obowiązkowo należy kupić sobie los na świąteczną loterię i potem gapić się przez nie wiadomo ile czasu w telewizor na losowanie tzw. El Gordo (Grubas) dnia 22 grudnia. Statystyczny Kanaryjczyk wydał w zeszłym roku 44 euro na loterię, mniej więcej 26 euro mniej, niż statystyczny kompatriota z półwyspu.

W roku 2001 pierwsza nagroda przypadła szczęśliwcowi z La Palmy, wygrał numerek 18795. Każdy numerek, jeśli poprawnie ogarniam zasady, istnieje w 10 kopiach – jeśli kupisz 10 numerków (każdy 20 euro) i zostanie on wylosowany jako grubas, wygrywasz 3.000.000 euro*. Jeśli kupisz jeden, wygrywasz 300 000 euro*. Do tego losuje się masę innych numerków, które wygrywają mniejsze sumy – jest wielu wygranych. (* – to info było ze strony loterii, ale że zasady są porąbane, wypytałam dzisiaj ile dokładniej się wygrywa. Nikt nie wiedział dokładnie ile, ale ponoć “mnóóóóstwo milionów”).

Sprzedaż losów
Sprzedaż losów

Nie biorę udziału w loteriach, ale miałam kiedyś zaszczyt oglądać losowanie na lotnisku, po 40 minutach wysłuchiwania numerków wyśpiewywanych jeden za drugim na tę samą melodię przez dwójkę dzieci, zaczęłam mieć omamy: liczydła, kakulatory, piłeczki – dobrze, że samolot przybył z pomocą :) W tym roku muszę przyznać jednak, że z powodów ode mnie niezależnych nabyć taki los musiałam.  Numer 02620 – symetrycznie, na szczęście. A co mi tam, trzymajcie kciuki ;-)

P.S. Wygrałam 20 euro. Wiwat perpetuum mobile ;-) Za oknem robotnicy robią sobie murek i tak zap* radiem, że znów muszę słuchać całej audycji.

Podobne wpisy

  • Żagloświęta Od 16 lat 25 grudnia, dzień narodzin Chrystusa – logicznie! –  świętuje się zlotem żaglowców z pozostałych wysp oraz innych zakątków Europy. Żeglarze, pod prymem Conny Spelbrink, […]
  • Los Indianos, 2012. Pamiętam moje pierwsze Los Indianos... to już 4 lata temu!  Przed pójściem nie wiedziałam zupełnie, co mnie czeka, nikt mi nic nie powiedział, natomiast zaufałam faktowi, że wszyscy […]
  • Cukierkiem w łeb Dla rodziców dzień Trzech Króli musi być niezłym wyzwaniem technicznym – bo gdy pod łóżkiem dzieciaka czeka nowa konsola, na którą trzeba było ciężko harować i oszczędzać –  z listu […]

3 thoughts on “Boże Narodzenie po kanaryjsku

    1. W zasadzie to od 24go do 6go stycznia, czyli do Trzech Króli, uczniowie wtedy nie idą do szkoły, ale sklepy w dziurach między Bożym Narodzeniem, Nowym Rokiem i Trzema Królami otwierają i to do późna. To dopiero na Trzech Króli daje się prezenty (z 5 na 6), więc zarobić trzeba :)

  1. What i do not realize is if truth be told how you are now not actually a
    lot more smartly-appreciated than you might be right now.
    You are so intelligent. You recognize therefore considerably when it comes to this topic, produced
    me individually believe it from so many various angles.
    Its like men and women are not interested until it is one thing to accomplish
    with Woman gaga! Your personal stuffs nice. All the time handle it up!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.