Szlak Nacientes de Marcos y Cordero – PR LP6

Zmoknięcie nieuniknione
Zmoknięcie nieuniknione

Szlak ten to trasa wzdłuż starych kanałów, które do dziś transportują wodę wypływającą z wnętrza La Palmy przez lasy Los Tiles na północ wyspy. Tu mamy zupełnie inny krajobraz niż na pozostałych szlakach i większości ludzi na tym etapie opada szczęka z zaskoczenia, że na tak małej wyspie mogą być tak odmienne krajobrazowo miejsca.

Aby rozpocząć szlak Nacientes de Marcos y Cordero , trzeba dojechać z Santa Cruz, i tuż przed wjazdem mostem do San Andres y Sauces skręcamy w lewo – są znaki na Los Tilos i Marcos y Cordero.

W Los Tilos, na samym końcu znajduje się centrum informacyjne, gdzie da się załatwić taksę 4×4, która zawiezie nas do najwyższego miejsca, gdzie rozpoczyna się szlak. Taksę najlepiej wziąć po 9 rano, na wyspie nikt nie idzie do roboty wcześniej i jeśli komuś by przyszło do głowy zacząć z rańca, to musiałby sobie pomedytować czekając.

Zejście w dół zajmuje koło 5h.  Koniec szlaku prowadzi do lasu Los Tiles, serca rezerwatu biosfery,  lasu laurowego, pełnego gigantycznych paproci.

Przygotuj się

  1. Wygodne buty, wiadomo.
  2. Jakieś ponczo, kurtka czy coś przeciwdeszczowego – zmoczysz się i nie ma od tego ucieczki.
  3. Latarka. W tunelach wodnych nie ma światła.
  4. Przy wysokich temperaturach może być dżunglowo-parno.

8 thoughts on “Szlak Nacientes de Marcos y Cordero – PR LP6

  1. Właśnie tydzień temu wróciłam z La Palmy – Obserwatorium, Ruta de Los Volcanes, Żródła Marcos y Cordero i Kolorowy Wodospad z Barranco przeszłyśmy z Córką…wspaniałe, niezapomniane widoki i wrażenia. Piękna Wyspa i bardzo chcę tam jeszcze wrócić, choć mamy w planach jeszcze El Hierro i Gomerę (Lanzarote, La Graciosa i Gran Canaria już była:))

  2. I wreszcie udalo mi sie zaplanowac wypad na La Palme na poczatku listopada.
    Mam tylko 7 dni i podziele to chyba na 3 dni od strony S/C-polnocne szlaki
    i 4 Los Llanos ew.Tazacorte ,aby miec blizej do szlakow Taburiente i poludniowego.Bardzo przydatne info.Super strona.Mieszkasz jeszcze na Wyspie?

      1. Hej Kinga.
        Tak tez mi sie wydawalo,gdyz swego czasu sledzilem Twoje wpisy.
        I powiem Ci teraz,ze dzieki Tobie i Twojej stronie,tak bardzo zainteresowala mnie La Palma.Nie musze chyba dodawac,ze Twoj styl pisania,to najwyzsze loty.
        Powinnas wydac na rynku polskim moze i angielskim,ksiazke-
        album na temat Wyspy,wzbogacajac go swoja lapidarna proza.

        1. Ach, dzięki :) Miło :) Tak Się składa, że jestem w trakcie pisania przewodnika po La Palmie – jeno, że jednocześnie robię kilka projektów, to trochę powoli idzie. W międzyczasie polecam moją powieść graficzną – http://korska.pl :)

        2. I teraz chyba juz wiem „kim jestes” brawo.
          Faktycznie La Palma to nie rynek na Twoje umiejetnosci.
          „Komiks” -bez urazy ,to nie moja bajka, ale juz zamawiam u Cie bie przewodnik,koniecznie z autografem.kiedy publikacja?
          Zdjecia bardzo dobre,szczegolnie te kozaczki.stawialbym na czarno -biale.
          Rowniez koszulki to b.dobry pomysl.Sprzedaje sie tego w W-awie calkiem sporo.Jest taki grafik,ktory prowadzi firme Turbokolor,jego grafiki na koszulkach maja wziecie,moze warto luknac,no i jesli moge doradzic to musisz wyjsc do ludzi ze swoimi pracami.Najlepiej do tego nadaja sie targi Mustasche Yard Sale w W-wie,ktore odbywaja sie cyklicznie,i sa bardzo popularne.Przewija sie tam tysiace ludzi.Warto tam byc by zaistniec.
          Ten Ptasior z czerwonym nosem to Twoja
          praca?Calkiem niezly !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.