Różnice kulturowe: Palmeryjczyk vs. Europejczyk

Palmeryjka
Palmeryjka

Kontakt wzrokowy

Tak, jak w dzikich częściach wyspy zwierzęta nie nauczyły się bać człowieka, tak Palmeryjczycy nie boją się kontaktu wzrokowego. Na początku jest dziwnie, bo nasze europejskie uciekanie, skrępowanie, sięganie po telefon i wyuczone niewchodzenie nikomu w drogę (bo jeszcze można dostać wpierdol) głęboko zakodowały w naszym DNA błyskawiczną reakcję ucieczkową wobec krzyżujących się linii wzroku pomiędzy źrenicami dwóch nieznających się osobników. Tymczasem na La Palmie patrzenie w oczy mijanego z naprzeciwka przechodnia jest absolutnie normalne, a na dodatek zobowiązujące do powiedzenia „dzień dobry”. Co prawda lokalsi nie zawsze witają się z turystami – także dlatego, że turyści nie mówią „dzień dobry” im – ale w większości przypadków jednak tak jest i już po paru dniach przestaniemy się bać patrzeć obcym braciom i siostrom prosto w oczy. Tym sposobem La Palma pozwala stać się ponownie dzieckiem  gapiącym się w obcego oczami-talerzami – zanim mama nauczyła, że tak nie wypada. To zjawisko jest także dowodem na przyjazne nastawienie ludzi do siebie.

Enanos
Enanos

Onanizm kanaryjski

Każdy szanujący się Palmeryjczyk w domu na ścianach będzie miał obrazy przedstawiające Calderę, na półkach książki o La Palmie, w kuchni solniczkę w kształcie karła enano. W telewizji ogląda program o fiestach na El Hierro, który przerywany jest reklamami opiewającymi piękno głębin oceanów archipelagu, jednocześnie ucząc o endemicznych gatunkach podmorskich. Na wakacje palmeryjczycy lecą na odległą Gomerę. Wieczorem przy piwie rozmawiają o kanaryjskich odmianach ziemniaków. W „mieście” raczej nie, ale w bardziej odległych miejscach wyspy odbierać będzie tylko radio z muzyką folkową, lub – na długich falach – radio z Azorów. Raczej nie interesuje ich reszta świata, bo „po co, skoro u nas jest tak pięknie?”

Jedzą jedynie marszczone ziemniaki, a gdy odkręcisz kran, leci mojo. Dziewięćdziesiąt procent Kanaryjczyków posiada tradycyjny strój ludowy, w którym to można pełnoprawnie brać udział we wszelkich folkowych fiestach i obrządkach, praktykowanych często i gęsto z zapałem pięciolatka dostającego pod choinkę nową konsolę.

Raz zażartowałam koledze, że Kanaryjczycy onanizują się do wizerunku El Teide. Obraził się.

Dystans do samych siebie

Krytykę kanaryjczyk weźmie osobiście, jeśli tyczy się ona świętych tematów okołokanaryjskich. Polak niby krytykę przyjmie na klatę lub nawet się z nią zgodzi i pomarudzi na własny naród – ale w pewnym wymiarze nie jesteśmy odmienni; wystarczy, że ktoś nam nadepnie na nasze poglądy religijne czy polityczne i wcale nie będziemy lepsi.

Święto krzyży "Las Cruces"
Święto krzyży „Las Cruces”

Religijność

Kanaryjczycy są religijni, jednak podobnie jak w Hiszpanii religijność przybiera inną formę społeczną. Tutaj jest to kult obrządków i wizerunków maryjnych; organizowanie imprez w imię każdego możliwego świętego. Święta te przybierają jednak formę imprez salsowych, konkursów siły pociągowej krów, czy też przysamochodowych, nakrapianych rumem imprez. Owe często pełne są letnich i nieletnich, epatujących seksem w czysto latynoskim stylu.

Znaczna ilość ulic nosi święte nazwy. Krzyże, wizerunki Maryi od tego i Maryi od tamtego, kapliczki – porozsiewane są często w najmniej oczekiwanych miejscach. Kościoły jednak podczas mszy są puste, a jeśli ktoś w ogóle na msze chodzi, jest to kilka staruszek na krzyż per kościół. Religia nie jest siłą polityczną. Pamiętajmy, że Kanary były chrystianizowane przez Hiszpanów.

Zachowanie na drodze

Pustka, jedna z niewielu (prawie) prostych na wyspie, jakieś 50 metrów ode mnie jedzie samochód z prędkością 90km/h. Na mój widok od razu zaczyna hamować, żeby mnie przepuścić. Nieważne, że szybciej by było wszystkim, gdyby po prostu przejechał.

Klakson? Nawet się nie obracam – ktoś kogoś pozdrawia.

Mam pierwszeństwo? Nieważne, ktoś mnie przepuszcza.

Zepsuła mi się chłodnica i staję na poboczu? Spod ziemi pojawia się samochód, zatrzymuje na ochotnika obok i akurat ma butlę z wodą.

Tradycyjne stroje
Tradycyjne stroje

Tradycja i zaściankowość

Ponieważ La Palma historycznie była i nadal jest krainą rolniczą, a inteligencja była ludnością napływową, pozostając istotną mniejszością – na wyspie mieszka wielu prostych ludzi. Nie ma tu żadnego uniwersytetu, poza mikroskopijną filią uniwersytetu Studiów na Odległość UNED.

Ten medal ma dwie strony; z jednej niewyedukowani ludzie, z nieprzyjemną, „wieśniacką” stroną (nie lubię sąsiada, więc otruję mu psy); z drugiej niesamowite i piękne przywiązanie do ziemi, krajobrazu i zwierząt, czy nadal żywe – choć raczej tylko wśród osób starszych – noszenie zakupów czy worków z ziemniakami na głowach, niczym w Afryce.

Punktualność

…lub raczej jej brak i kompletny olew tematu czasu. Autobusy nie trzymają się rozkładu jazdy i nikomu to nie przeszkadza. Jeśli ktoś gdzieś się spóźni, zawsze można powiedzieć, że w drodze przez La Cumbre jechał traktor lub pickup Toyoty. Na tej trasie nie da się wyprzedzać i wszyscy sytuację zrozumieją, bo każdy w niej od czasu do czasu bywa. Nawet wspomniany wcześniej przykład z hamującym na prostej samochodem… uprzejmość bierze górę nad zarządzaniem czasem.


I jeszcze posłowie (nie na sejm, ha, ha, ha). Jeśli lubisz to, że piszę i co piszę, możesz mi podziękować wspierając mnie finansowo na http://patronite.pl/kkorska. Z góry dzięki. Robię rzeczy lapalmowe, bo lubię, ale pieniądze też lubię.

Kinga

Podobne wpisy

  • Los Indianos! Dziś najważniejszy dzień w roku na La Palmie - Los Indianos, karnawałowa fiesta celebrująca czasy świetności portu Santa Cruz, pełna ludzi, zabawy, pogody ducha, alkoholu i talku. Dziś […]
  • Od użerającego się z moją lapalmanią (Poniższy tekst przygotował mój luby). Jadąc na La Palmę po raz pierwszy miałem przewagę w postaci mnóstwa opowieści mojej ukochanej z pięciu lat pobytu na wyspie. Doskonale znajome […]
  • Casetas Dziś po raz pierwszy będziecie mieli okazję zobaczyć La Palmę pisemnymi oczami Karoliny. Karolinka od lat pięknie pokazuje Wam wyspę swoimi zdjęciami. Podczas edycji powstającego […]

One thought on “Różnice kulturowe: Palmeryjczyk vs. Europejczyk

  1. Bylam na La Palmie 4lata temu.Wiele zwiedzilam.Miedzy innymi Salinen von Fuenccaliente,Astrofisico niestety za duzo nie widzialam bo byla straszna mgla.Bylam tez na plazy Caldera.Bylam zzszokowana chociaz o tym slyszalam,ze na La palmie nie ma zoltego piasku bo to jest zmielona lawa wolkaniczna.Pierwsze moje myslenie czy nie bede miala brodnych stop?haa.W Loos Lanos bylam tez w galerii gdzie wszystko wykonuja ze szkla.Specjalnoscia sa wrobelki kanaryjskie.Kupilam az trzy na pamiatkeTrafilam tez ,ze w tym dniu co bylam byl pan Wladyslaw Gozdz.Oj to byl moj piekny urlop.W tym roku tez mialam leciec na swieta Bozego Narodzenia ale niestety ze wzgledow zdrowotnych nie wypalilo.Marzy mi sie La Palma i ta kapiel w oceanie.Potrafie plywac ale tam woda unosi cie na powierzchni.Pozdrawiam wszystkich,ktorzy lubia ta wyspe.

Odpowiedz na „Iwona WojasAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.